Pierwsza wizyta dziecka u dentysty — jak przygotować dziecko

Krótka odpowiedź

Pierwszą wizytę zaplanuj, gdy pojawią się pierwsze zęby, najpóźniej przed pierwszymi urodzinami. To wizyta adaptacyjna: dziecko poznaje gabinet i fotel. Dzień wcześniej spokojnie opowiedz, co się wydarzy, pobawcie się w dentystę i nigdy nie strasz wizytą.

Kiedy zabrać dziecko pierwszy raz do dentysty?

Pierwsza wizyta powinna się odbyć, gdy wyrżną się pierwsze mleczne zęby, a najpóźniej przed ukończeniem 12. miesiąca życia.[1][2][3]

To tak zwana wizyta adaptacyjna — pierwsze spotkanie dziecka z gabinetem stomatologicznym. Łączy rozmowę z elementami zabawy, żeby dziecko czuło się bezpiecznie i swobodnie.[1]

Chodzi o to, żeby maluch oswoił się z miejscem i poznał dentystę. Nawet samo otwarcie buzi, żeby lekarz mógł zajrzeć do środka, to dobra próba przed kolejnymi wizytami.[2]

Wczesna wizyta ma też drugi cel: dentysta podpowie, jak zapobiegać próchnicy, i wcześnie zauważy ewentualne problemy z zębami. Sama profilaktyka zaczyna się jednak w domu — o zęby dziecka dbają rodzice, od pojawienia się pierwszego zęba.[1][2]

Jeśli ten moment już minął, nie czekaj, aż pojawi się problem. Doświadczeni stomatolodzy radzą, żeby pierwsza wizyta była zapoznawcza i odbyła się w spokojnej, wesołej atmosferze: obejrzenie gabinetu, poznanie lekarza, ewentualnie przegląd zębów — bez żadnego zabiegu.[4]

Do dentysty w ramach NFZ możesz pójść z dzieckiem bez skierowania. Kolejne wizyty kontrolne planuj tak, jak zaleci dentysta.[1][2]

Szkoła zapewnia uczniom opiekę stomatologiczną aż do ukończenia szkoły średniej. Opiekę stomatologiczną zapewnia dzieciom także dentobus.[1]

Jak przygotować dziecko dzień wcześniej?

Mów o wizycie pozytywnie i zrób z wyjścia do dentysty miłą wyprawę. Dzięki temu dziecko nie będzie się martwić kolejnymi wizytami.[2][3]

  • Pobawcie się w dentystę: na zmianę bądźcie pacjentem i lekarzem.[3]
  • Łyżeczka świetnie udaje lusterko dentystyczne — można nią „policzyć” zęby pluszaka albo rodzica.[3]
  • Czytajcie razem pogodne historie o wizycie u dentysty.[3]
  • Opowiedz spokojnie i konkretnie, co się wydarzy w gabinecie.[3]
  • Sam dentysta też najpierw mówi, potem pokazuje, a dopiero na końcu robi — to metoda „powiedz — pokaż — zrób”.[5]
  • Podkreśl, że to wizyta na poznanie: rozmowa z elementami zabawy.[1]

Twoje nastawienie ma znaczenie: to rodzic pokazuje dziecku, jak można się zachować w gabinecie. Warto przekonać je, że wizyta będzie ciekawym doświadczeniem.[5]

Czego nie mówić dziecku przed wizytą u dentysty?

Wiele dziecięcych lęków przed lekarzem rodzi się z dobrych intencji dorosłych: z troski wypowiadamy zdania, które zostają w dziecku na długo. Czym innym jest uczenie ostrożności, a czym innym budzenie lęku, który nie ma podstaw.[4]

  • Nie strasz dentystą. Takie zdania wywołują lęk przed „białym fartuchem”, który wraca wtedy, gdy pomoc lekarza jest naprawdę potrzebna.[3][4]
  • Nie mów „to nie będzie bolało”. Takie zapewnienie samo podsuwa dziecku obawy i budzi niepokój, zamiast go uciszać.[5]
  • Nie zachęcaj do dzielności. Prośba o odwagę sugeruje dziecku, że jest się czego bać.[3]
  • Nie opowiadaj przy dziecku strasznych historii o dentyście.[3]
  • Staraj się nie okazywać własnego niepokoju.[3]

Zamiast tego mów zwyczajnie i konkretnie o tym, co dziecko zobaczy — fotel, lampa, lusterko — i zachowaj pogodne nastawienie.[1][2][3]

Jak pomaga historia o dentyście czytana kilka razy?

Australijskie stowarzyszenie dentystów poleca czytanie dziecku pozytywnych historii o wizycie u dentysty.[3]

Historia pozwala przejść przez kolejne kroki wizyty, zanim dziecko przeżyje je naprawdę. Możecie też przeczytać taką, w której bohaterem jest samo dziecko — kilka dni przed wizytą i jeszcze raz wieczorem przed wyjściem — a potem porozmawiać, co było w niej podobne do prawdziwej wizyty, a co zupełnie inne.

Dobra historia o dentyście robi to samo, co zaleca się rodzicom: mówi o wizycie pozytywnie, pokazuje zabawę w dentystę i nie straszy.[2][3]

Zwróć uwagę na pomysły, które dziecko podsuwa przy czytaniu — na przykład pluszaka, który idzie na fotel pierwszy. Taki pomysł łatwo zabrać ze sobą do prawdziwego gabinetu.

Co zrobić, gdy dziecko boi się fotela?

Odmowa otwarcia buzi to u małego dziecka normalny, zwykle przejściowy wyraz protestu i nieufności wobec nowej sytuacji.[5]

W gabinecie stomatologicznym stosuje się metodę „powiedz — pokaż — zrób”: najpierw dziecko słyszy, co się wydarzy, potem to widzi, a dopiero na końcu lekarz to robi. Ten sam rytm możecie przećwiczyć w domu, bawiąc się w dentystę.[3][5]

Nie zmuszaj dziecka siłą. Próba wyegzekwowania zachowania na siłę może przynieść odwrotny skutek.[5]

Dużą rolę odgrywasz Ty: spokojny rodzic obok fotela pokazuje dziecku, jak można się zachować w gabinecie. Wizyta adaptacyjna ma dać dziecku poczucie bezpieczeństwa i komfortu, więc pośpiech nie jest tu potrzebny.[1][5]

Pierwsza wizyta nie musi kończyć się przeglądem wszystkich zębów. Jej celem jest obejrzenie gabinetu i poznanie lekarza — jeśli dziecko tylko usiądzie na fotelu i porozmawia z dentystą, to też dobry początek.[1][4]

Kiedy warto porozmawiać ze specjalistą?

Każdy niepokojący objaw w uzębieniu dziecka skonsultuj ze stomatologiem. W ramach NFZ zębami dziecka zajmuje się specjalista stomatologii dziecięcej — pedodonta — a do dentysty nie potrzeba skierowania.[1]

Jeśli lęk dziecka jest bardzo silny i nie słabnie, warto odróżnić strach, który mieści się w normie rozwojowej, od takiego, który wymaga pomocy specjalisty.[4]

Bajka do przeczytania razem

Pierwsza wizyta u dentysty

Tosia idzie pierwszy raz do dentystki i zabiera pluszowego krokodyla Kłapka. Pani Jagoda najpierw liczy zęby krokodylowi, fotel jeździ jak winda, a buzię otwiera się jak lew.

Strona 1
Pierwsza wizyta u dentysty — ilustracja, strona 1

Przy kolacji Mamusia odstawiła kubek i powiedziała: — Jutro po południu idziemy do dentystki. Pierwszy raz. Tosia znieruchomiała z kanapką w ręce. — A co ona będzie robić? — Policzy twoje zęby. Poświeci lampą i zajrzy do buzi malutkim lusterkiem na długiej rączce. A ty usiądziesz na fotelu, który jeździ w górę i w dół jak winda. Tosia spojrzała na mapę pierwszych razów wiszącą na ścianie. Winda brzmiała całkiem nieźle. Lusterko trochę mniej.

Strona 2
Pierwsza wizyta u dentysty — ilustracja, strona 2

Następnego ranka Tosia posadziła na kuchennym krześle pluszowego krokodyla Kłapka. — Dzień dobry, jestem dentystką. Proszę otworzyć paszczę. Kłapek miał w paszczy cały rząd białych, filcowych zębów. Tosia liczyła je łyżeczką, ząb po zębie, i dwa razy pomyliła się przy dziewiątym. — I jak pacjent? — zapytała Mamusia znad kawy. — Zdrowy. Tylko chyba trochę się denerwuje. — Tosia przytuliła krokodyla. — Może pójdzie ze mną? Wtedy pani doktor najpierw policzy jego zęby, a ja zobaczę, jak to wygląda.

Czytaj całą bajkę

Źródła

  1. Narodowy Fundusz Zdrowia — Poradnik pacjenta: Stomatolog dla dzieci – co na NFZ? (nfz.gov.pl)
  2. NHS — Children’s teeth (nhs.uk)
  3. Australian Dental Association — First Dental Visits (teeth.org.au)
  4. Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna nr 3 w Krakowie — K. Migdał, „Szafa pełna strachów” (poradnia3.krakow.pl)
  5. Medycyna Praktyczna — Dziecko boi się dentysty (mp.pl)

Powiązane